Teksty Piosenek

EL QUENTO DEL SASTRE DE SEVILLA

 

Sewilski krawiec miał w swoich dłoniach magię

Nie myślał o uczuciach, czerwone wino pił

Każdego dnia ubierał ludzi w jedwab satynę i aksamit

Marzenia spełniał ich

Nie myślał, że mógłby pokochać kogoś

Przepite, smutne oczy tęskniły wciąż za snem

Miał w sercu pustkę nawlekał nić na igłę

I ścieg za ściegiem biegł

Mijał kolejny dzień...

 

Lecz pewnej nocy to wszystko się zmieniło

Pokochał cud kobietę zobaczył ją we śnie

Jej idealne kształty, twarz co w księżycu lśniła

Wiedział, że ją widział ale nie wiedział gdzie

 

Ta sytuacja zaczęła być męcząca

Odczuwał jej obecność tak w nocy jak i w dzień

Zrozumiał wtedy, że wie skąd zna jej postać

W swym własnym manekinie krawiec zakochał się

 

Mijał kolejny dzień...

 

Nie wiedział krawiec, że

Tym cudem manekin jest

 


 

SKARTKI

 

Co znaczy wiedzieć

Co znaczy kochać

Co znaczy wiedzieć

Co po prostu chcieć

Marzeniom ufać

Wciąż biegnąc czekać

W locie oddychać, ciągle próbować

Powiedz mi proszę którym oddechem

Wzdychasz i myślisz

Którym pożądasz?

Powiedz mi proszę którym to ruchem

Pragniesz w marzeniach

Ciągle złościć się

 

Nie wiem czy kochasz nie wiem czy pragniesz nie wiem czy ufasz....

 

Powiedz więc proszę czy nadal tęsknisz

Czy czekasz na mnie, czy myślisz o mnie

Powiedz jak myśleć o tobie trzeba

Gdy jesteś blisko lecz tak daleko

Czekam na twoją fizyczną bliskość

Dotknąć twego ciała

Byś mnie kochała

Zostań na zawsze bym Cię przytulał

Taka właśnie jesteś moja gumowa laleczko!

 


 

NIEWAŻNE

 

To nieważne, nie, że jesteś kimś zwykłym

Ze poddajesz się wszystkim sprawom wynikłym

To nie tak! Nie, nie wolno dać się innym

By po każdym numerze być za wszystko winnym

Trzeba twardo spoglądać na świat

By nie widzieć w nim samych egzystencjalnych wad

Bo jak sobie można życie wyobrazić

Jeśli da się je wcześniej swą słabością skazić

 

Bo nieważne co robisz

Nieważne co czujesz

Nieważne kim jesteś i jak egzystujesz

To nieważne co robisz

Nieważne co czujesz

Nieważne kim jesteś

 

Idź przed siebie i nie bój się tego

Że masz coś w sobie oryginalnego

Przecież każdy ma takie samo prawo do wszystkiego

Lecz zależy jak korzysta z tego

Mocniej zacznij spoglądać na życie

Nie popadając w narkotyki i picie

Pamiętaj, że życie masz tylko jedno

Więc korzystaj z niego

Lecz nie z miną bierną

 

Bo nieważne co robisz

Nieważne co czujesz

Nieważne kim jesteś i jak egzystujesz

To nieważne co robisz

Nieważne co czujesz

Nieważne kim jesteś

 

Gardź tymi, którzy gardzą innymi

I są ludźmi nieodpowiedzialnymi

Bo jesteś człowiekiem a człowiek ma sumienie

I nie może wszystkiego traktować

Jak nieważne wydarzenie

Masz także duszę, serce i głowę

Wykorzystaj też tę drugą połowę

Bo świat to my i my jesteśmy światem

Więc żyjmy ze sobą jako brat z bratem

 

Bo nieważne co robisz

Nieważne co czujesz

Nieważne kim jesteś i jak egzystujesz

To nieważne co robisz

Nieważne co czujesz

Nieważne kim jesteś

 


 

CHWASTY

 

Znajduję zapomnienie w chwastach

Wielkich i ciemnych miastach

Bez drogowskazu ku mądrości

Pogrążając świat nasz w nicości

 

Znajduję zapomnienie w chwastach

Wielkich i ciemnych miastach

Bez uczuć, prawa i litości

Nie uznając żadnych wartości

 

Narkotyki mówię nie

I pijaństwo mówię nie

Prostytucja także nie

I korupcja mówię nie

Przemoc i szaleństwo- nie

Omamianie także nie

Polityka mówię nie

Geotechnika także nie

 

Ale miłość mówię tak!

 

Znajduję zapomnienie w chwastach

Wielkich i ciemnych miastach

Bez drogowskazu ku mądrości

Pogrążając świat nasz w nicości

 

Znajduję zapomnienie w chwastach

Wielkich i ciemnych miastach

Bez drogowskazu ku mądrości

Pogrążając świat nasz w nicości

 

Narkotyki mówię nie

I pijaństwo mówię nie

Prostytucja także nie

I korupcja mówię nie

Przemoc i szaleństwo- nie

Omamianie także nie

Polityka mówię nie

Geotechnika także nie

 

Ale miłość mówię tak!

 


 

TORREADOR

 

Widziałem wczoraj ją z daleka

Lecz nie wiedziałem o tym, że

Nadszedł koniec tej miłości

I już nie spotkamy się

Wciąż po nocach o niej myślałem

Tylko o niej ciągle śniłem

Gdy na arenę wybiegałem

Dla niej byki poskramiałem

 

Nie wiedziałem, że nie ma ciepła w niej

Nie wiedziałem, że jestem pionkiem w grze

Nie wiedziałem, że bawiła się mym uczuciem

Nie wiedziałem że

To wszystko nagle odeszło w cień

 

Lecz ciągle tak mnie absorbujesz

Spojrzeniem, blaskiem i pięknością swą

Przy tobie najlepiej na świecie się czuję

Powraca wtedy tamta miłość niepokorna

 

Nie mogę kochać

Nie mogę widzieć cię

Nie mogę cierpieć

Muszę zapomnieć

 


 

KARAIBSKI SEN

 

Otwierasz oczy to szum morza budzi cię

I z kacem wstajesz chociaż mało spałeś w nocy

Bo tu mojito znowu szykuje się

Wokoło słyszysz same radosne głosy

Dziewczęta topless opalają się

Więc nic nie robisz tylko wlepiasz w nie swe oczy

Leniwie wciągasz dym z magicznej rurki

Wanilię, daktyle, kokosowe wiórki

 

Gorący piasek, zimne drinki, bezchmurne niebo

I karaibskie rytmy, Calypso dźwięk

Tu jest jak w raju i właśnie tego chcesz

 

Otwierasz oczy to telefon budzi cię

Znowu zaspałeś i szef nie jest zachwycony

Twój karaibski świat to był tylko sen

Powracasz do monotonii i do nudnej żony

 

Uśmiechnij się do swoich marzeń - po to są

Rutyna nie zabije cię gdy wierzysz w nie

Chcesz tej szarej codzienności dodać barw

 


 

KARIEROWICZ

 

Po co ci te złote konta, te tytuły i zaszczyty

Skoro jesteś tylko dobry czemu chcesz być znakomity?

Ciągle gonisz za karierą, za wysokim stanowiskiem

Zawsze wiesz najlepiej - musisz udowodnić to wszystkim

 

Ty nie marnowałeś czasu na dziewczyny i zabawy

Zakuwanie, praca, kasa twoją drogą do sławy

Kiedy kładziesz się do łóżka tak zmęczony, że nie zaśniesz

Nie pomyślisz nawet o tym, że straciłeś swoje pasje

 

Zobacz - oszukujesz się

A kariera to szczyt twoich marzeń

Musisz wiedzieć że

Problem tkwi w tobie

Nie rozwiążą go pieniądze i angaże

Zatrzymaj się i popatrz w lustro

Tam przecież nie ma ciebie

 

Musisz mieć ogromną willę, wielkie marmurowe schody

Pięknie urządzony salon według tej najnowszej mody

Ciągle musisz się otaczać tak drogimi przedmiotami

Bo niestety twoje wnętrze świeci strasznymi pustkami

 

Zobacz oszukujesz się

A kariera to szczyt twoich marzeń

Musisz wiedzieć że

Problem tkwi w tobie

Nie rozwiążą go pieniądze i angaże

Zatrzymaj się i popatrz w lustro

Tam przecież nie ma ciebie

 

Nigdy nie jest za późno

Człowieka w sobie uratować

Nigdy nie jest za późno

Człowieka w sobie uratować

 


 

 

LUDZIE NA ULICACH

 

Patrzysz na ulice

Widzisz smutnych ludzi

Chciałbyś ich pocieszyć

Dodać im otuchy

Ciągle zaganiani

Brak im optymizmu

Zamykają się w sobie

Omijają przyjemności

 

Zatroskane twarze

Przymrużone oczy

Błędne spoglądanie

Ciągle wymuszone

Ukrywanie uczuć

Udawanie tego

Że jesteśmy ludźmi

Mamy prawo cieszyć się z życia

 

Muzyka muzyka jest miłością

Jest też nadzieją

Na lepszy czas

Na lepszy świat

Muzyka to droga do tego

By lepiej zrozumieć innych

By lepiej zrozumieć siebie

By lepiej znosić porażki

 

Zamyślone oczy

Nie widzące prawdy

Mózgi przetworzone

Na nieczułość myśli

Zabłąkane dusze udające wiecznie

Prawdę, której nie ma

Tak jest najbezpieczniej

 


 

WROCŁAW

 

Nocą patrzysz na swój świat

Widzisz kolory jak ze snów

Całe miasto, oblicze

Chcesz tam być

Wtedy czujesz się zdrów

Wszędzie piękno cię otacza

Kochasz właśnie wszystko to

Jaka aura miasta wkracza

W twój namalowany obraz

 

To jest wizja innej treści

Która tak rysuje się

Jak najlepsze moje lata

Do Wrocławia wracać chcę

Nic tak ważne być nie może

Jak zobaczyć ciebie znów

Powracając do Wrocławia

Mego miasta, miasta snów

 

To nasze miasto

Magiczne miasto

 

Wszystko piękne jest gdy w tobie

Te obrazki tworzą się

Czujesz wtedy, że to miasto

Jest tym, w którym mieszkać chcesz

Czerpiesz siłę z tego miejsca

Jest czymś innym, nierealnym

Wymyślonym, upiększonym

W twojej głowie

W twoich snach

 

To nasze miasto

Magiczne miasto

 



PODWÓJNE DNO

 

Brak mi słów żeby opisać

Jaką siłę ma twoje spojrzenie

Które mrozi i rozpala

Zabija i daje nadzieję

Tyle grzechu, tyle winy

Tyle kłamstwa, tyle niepewności

Ale wciąż nie potrafimy

Po prostu zerwać z tym, zerwać z tym

 

Dotykam jej, dotykam ciebie

Zamykam oczy, widzę cię – wyraźnie!

Całuję ją i czuję twój smak

I chcę być tam...

 

Cicho, cicho jak najciszej

Nikt nie może widzieć ani słyszeć

My wijemy się w ciemności

Która dla nas jest jednym światłem

Już się gubię, tracę wątek

W całej brudnej tej rozgrywce

Ale ona nie ma końca

Nie pamięta nikt gdzie jest jej początek

 

Dotykam jej, dotykam ciebie

Zamykam oczy, widzę cię – wyraźnie!

Całuję ją i czuję twój smak

I chcę być tam...

 

A przecież rano budząc się

Widzę inną obok twarz

Nigdy nie może być tu ciebie

Strasznie i cudownie jest właśnie tak!

Ukrywam cię na samym dnie

Swojej głowy, swojej świadomości

Jeśli znikniesz wszystko zginie

Chociaż tak naprawdę

Nie ma cię tu...

 

Nie ma nie ma, nie ma cię tu...

 


 

PSYCHODELICZNA MIŁOŚĆ

 

O nie nie nie - ja nie zdobędę się na pierwszy krok

Nie poznam raczej nigdy czym jest dotyk twoich rąk

W mej głowie ciągle nowe rodzą się fantazje

I na tym kończy się

To jest historia o miłości platonicznej

Opartej na marzeniach miłości romantycznej

Metody zdobywania raczej archaiczne, ale...

 

Nie możesz mnie powstrzymać

Nie możesz mnie zatrzymać

Kiedy o tobie śnię

Owijam się wokoło miękkości twego ciała

Kiedy o tobie śnię

Wtulam się w twoje włosy

Nie możesz mnie odepchnąć

W moim własnym śnie

Bo nie masz nad nim władzy

Nie masz nad nim władzy, nie

 

Zobaczyć chciałbym jednak bardzo jak to jest

Kiedy po przebudzeniu nie rozpływasz nagle się

Chcę poczuć twoje ciało, poczuć je naprawdę tak!

To jest historia o miłości fizycznej

Opartej na hormonach miłości erotycznej

Metody zdobywania będą strategiczne i...

 

Już nikt mnie nie powstrzyma

Już nikt mnie nie zatrzyma

Kiedy odważę się

Obudzę w tobie żądzę

Poczuje wszystko to, co miałem tylko we śnie

A jednak w moim sercu rodzić się zaczyna strach

Że ty na jawie będziesz inna niż w moich snach

 


 

MIŚ

 

Miś jest zabawką której dzieci potrzebują

Szepczą miłe słówka, wszędzie ze sobą zabierają

Maluchy kochają misie a one

Odwzajemniają uczucie miękkością futerka, miłością i delikatnością

 

Kochamy je bo są naszymi maskotkami

Śpiewamy o nich piosenki - zobacz sam

Widzimy je w bajkach i filmach animowanych

Czasem klapnięte ucho mają

I za to właśnie kobiety je kochają

 

Dlatego misie chce

Mów do mnie Misiu, tul mnie do siebie

Używaj słów miłych i pieszczotliwych

Jak dotyk mego futerka

Tak dobrze będzie właśnie gdy dotkniesz...

 

Miś jest zabawką której dzieci potrzebują

Szepczą miłe słówka, wszędzie ze sobą zabierają

Maluchy kochają misie a one

Odwzajemniają uczucie miękkością futerka, miłością i delikatnością

 

Dlatego misie chce

Mów do mnie, Misiu, tul mnie do siebie

Używaj słów miłych i pieszczotliwych

Jak dotyk mego futerka

Tak dobrze będzie właśnie gdy dotkniesz...

 

Szczególnie dolnych partii mego ciała

Szczególnie dolnych partii mego ciała

 


 

SWINGOWY

 

Dzisiaj mi się wyśniło prawdziwej zagadki sedno

Jakby się wyobraziło... a zresztą - to wszystko jedno

Porwało w górę do nieba, tak przyszło znienacka otępiając

Obróciło mi głowę dookoła

Aż kark o pomstę woła

 

Rzuciło mną o ścianę

Takie coś z kontekstu wyrwane

 

Budząc się nie myślałem jaki ciekawy wątek

Zaistniał w mej głowie

Lecz świadomość pozostaje

O co chodziło? Tego wam nie powiem

Bo to coś było snem którego nie pamiętam wcale

Teraz zmuszam się by przypomnieć sobie

Choć jego, choć jego kawałek